piątek, 15 sierpnia 2014

Rozdział 2.

Następnego dnia obudził mnie telefon. Nie patrząc kto dzwoni przejechałam palcem po ekranie i przyłożyłam go do ucha.
-Hallo? - zapytałam.
-Hej co dzisiaj robisz? - to była All.
-Nudzę a ty?- zapytałam.
-Też. Poszła byś ze mną do studia tatuaży? - zapytała dziewczyna.
-No mogę , a o której? -zapytałam przyjaciółkę.
-Za 2 godziny - powiedziała i się rozłączyła.
Wstałam z łóżka i poszłam wziąć relaksującą kąpiel. Nalałam do wanny wody i dolałam do tego moje ulubione płatki. Zdjęłam piżamę i bieliznę i weszłam do wanny. Położyłam się i zamknęłam oczy. Po 30 minutowej kąpieli wyszłam z wanny i wytarłam się białym puchowym ręcznikiem. Wtarłam w siebie malinowy mus do ciała i w ręczniku poszłam do szafy i wybrałam zestaw na dzisiaj. Ubrałam się , pomalowałam i zrobiłam luźnego koka. Zeszłam na dół i zaczęłam grzebać w lodówce. Postanowiłam zrobić sobie jajecznice ze szczypiorkiem. Po skończonym posiłku poleciałam do pokoju po telefon. Zeszłam na dół wzięłam kluczyki od samochodu i pojechałam po Julie. Po 15 min drogi zaparkowałam moje czarne cacko na wjeździe. Przed domem stało pięciu chłopaków. To był Liam i jego koledzy z zespołu. Cały czas mi się przyglądali. Wysiadłam z samochodu i ruszyłam w stronę drzwi. Akurat z domu wychodziła Jul.
-Oo hej Alice- powiedziała całując mnie w policzek. Ruszyliśmy do mojego samochodu. Wsiedliśmy i pojechaliśmy na wyznaczone miejsce. 
-Jaki chcesz sobie zrobić ten tatuaż? - zapytałam ją.
-Czarnego kruka na karku - powiedziała zadowolona - a ty robisz sobie jakiś? -zapytała mnie. 
-Sama nie wiem może zaszaleje i sobie coś zrobię - powiedziałam i zaparkowałam na parkingu. Weszliśmy do środka. Był tam bardzo przystojny chłopak z paroma tatuażami. 
-W czym mogę pomóc? -zapytał puszczając do mnie oczko.
-Chciałabym sobie zrobić czarnego kruka na karku - powiedziała Jul.
-A koleżanka sobie coś robi? - zapytała spoglądając na mnie.
-Jeszcze nie wiem - powiedziałam i się do niego uśmiechnęłam. Usiadłam na fotelu i zaczęłam przeglądać tatuaże. Jeden mi się spodobał. Zastanawiałam się czy go sobie zrobić. W końcu się zdecydowałam. Gdy Julie zrobiła sobie już dziarę , podeszłam do chłopaka i pokazałam mu obrazek.
-Zdecydowałam się - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego. Po po nad dwóch godzinach efekt był rewelacyjny.




-Jeju śliczny jest ten tatuaż - powiedziała Jul spoglądając na moje plecy. Podeszłam do tatuażysty.
-to ile płacimy ? - zapytałam się i uśmiechnęłam się pokazując moje równiutkie białe zeby.
-Za wszystko 300 złotych i twój numer ślicznotko - powiedział do mnie i puścił mi oczko. Zapłaciłam mu i podałam swój numer . Wyszliśmy z salonu i ruszyliśmy do mojego samochodu. 
- To gdzie cię zawieść? - zapytałam Jul.
-Do mojego domu - powiedziała i spojrzała na mnie- bądź gotowa na 20.
-A niby po co mam być gotowa - zapytałam dziewczynę ze zdziwieniem.
- Idziemy do klubu - powiedziała i wysiadła z samochodu. Na podwórku nadal stali chłopcy. Odjechałam z piskiem opon i pojechałam do swojego domu. Zrobiłam sobie omleta i go zjadłam.
Dostałam esemesa od nieznanego numeru.

,,Cześć ślicznotko ;* T ,,

To zapewne od tego tatuażysty. Postanowiłam odpisać.

,,Hej. Może masz ochotę pójść ze mną i z Jul do klubu? ;) ,,

Napisałam i zaczęłam szykować sobie strój. Dostałam odpowiedź.

,,Jasne ;) To gdzie mam przyjść? ;D ,,

Podałam mu swój adres i godzinę o której ma przyjść. Była już 19 poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Wtarłam w siebie mus czekoladowy i wysuszyłam włosy. Zrobiłam kłosa na bok. Pomalowałam się i ubrałam. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Otwarłam je i zobaczyłam Toma. 
-Hej wchodź - powiedziałam i otwarłam drzwi szerzej.
-Łoł.. ale ślicznie wyglądasz - powiedział i cały czas mnie mierzył wzrokiem. Usiedliśmy w salonie i zaczęliśmy rozmawiać. Miała na sobie niebieską bluzkę i jasne jeansy. Usłyszałam pukanie to pewnie Julie. Wstałam z chłopakiem i poszliśmy razem do drzwi. Stała w nich dziewczyna uśmiechnęła się do nas. Ruszyliśmy w stronę klubu. Poczułam jak ktoś mnie obejmuje. Spojrzałam na chłopaka , a ten jedynie się głupkowato uśmiechał. Doszliśmy do budynku , to ulubiony klub Liama. Spojrzałam na dziewczynę morderczym wzrokiem ta jedynie się uśmiechnęła. Weszliśmy do klubu i ruszyliśmy do wolnego stolika. Usiedliśmy i zaczęliśmy gadać.
- Dziewczynki jakie drinki chcecie? - zapytał Tom wstając ze stołu. 
- Jakieś kolorowe - powiedziałam i uśmiechnęłam się do chłopaka. Zaczęłam rozmawiać z dziewczyną. W tłumie ludzi zobaczyłam Liama i jego kolegów idących w naszą stronę. No kurwa pięknie. Podeszli do nas i się przywitali. Liam usiadł po mojej lewej stronie. Do stolika podszedł Tom i usiadł koło mnie po prawej stronie. Widziałam jak Liam morduje wzrokiem Toma. Po paru drinkach Tom zaprosił mnie do tańca. Szaleliśmy na parkiecie. Odwróciłam się plecami do chłopaka i zaczęłam kręcić tyłkiem. Jemu to się spodobało bo przybliżył mnie bliżej siebie. Czułam jego męskość na swoich plecach. Widziałam Payna tańczył z jakąś tlenioną blondyną. Spojrzał na mnie. Ja się odwróciłam i zarzuciłam ręce na kark Toma.
-Odbijany - usłyszałam za sobą i tańczyłam z kimś innym spojrzałam na tą osobę , to był Liam. Zaczęliśmy tańczyć. Widziałam Toma jak lizał się z tym plastikiem aż mnie zemdliło. Gdy skończyła się piosenka chciałam od niego odejść , ale on przyciągnął mnie bliżej...


                                                                    ~*~ 
Tom ma 22 lata. Jest tatuażystą. Podoba mu się Alice. Chce ją do siebie przekonać a później zaciągnąć do łózka. 


Macie nowy rozdział. Jak będą chociaż 4 komy dodam zdjęcia domu Alice. ;)