środa, 25 czerwca 2014

Rozdział 1.

Obudził mnie ten żałosny budzik oznaczający , ze czas wstać. Dzisiaj mam samolot do Londynu , wracam na stare śmieci . Weszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Wytarłam się i włosy związałam w kokardkę. W ręczniku wróciłam do mojego pokoju i założyłam przygotowane ubrania. Poszłam do łazienki i zrobiłam lekki makijaż. Wzięłam walizkę i zeszłam na dół do kuchni. Siedzieli w niej moi rodzice. Usiadłam przy stole i zaczęłam jeść płatki. Po skończonym śniadaniu wzięłam torebkę i walizkę i pożegnałam się z rodzicami. Wylądowaliśmy , jechałam taksówka do mojego starego domku. Gdy dojechaliśmy zapłaciłam kierowcy i ruszyłam w stronę drzwi. Otworzyłam je i weszłam do środka. Rodzice zrobili tu remont i teraz jest tu nowocześniej. Poszłam na górę do swojego pokoju. Tu akurat nic się nie zmieniło. Na środku pokoju stało duże łóżko obok szafka nocna na przeciwko balkon. A nad łóżkiem zdjęcia jak jeszcze przyjaźniłam się z Liamem. Wzięłam jedno zdjęcie i spojrzałam na nie. Uczył mnie w tedy jeździć na deskorolce. 

Na innych byłam ja i Julie. 
Strasznie za nią tęsknie. Może jutro ją odwiedzę oczywiście jak nie będzie Liama. Padnięta poszłam wziąć prysznic i przebrać się w piżamę. Położyłam się na łóżku i zasnęłam. Obudziłam się o godzinie 9. Przetarłam oczy i wstałam z łóżka. Zeszłam do kuchni i otworzyłam lodówkę w której świeciło pustkami. Zmarnowana poszłam do pokoju i wybrałam ubrania na dzisiejszy dzień. Była ładna pogoda więc zdecydowałam się na ten zestaw. Ubrana , uczesana i pomalowana zeszłam na dól i ruszyłam w stronę najbliższego sklepu . Postanowiłam napisać do Juli.
,,Hej co u cb słychać? xox"
Weszłam do sklepu i zaczęłam robić zakupy. Usłyszałam dzwonek oznaczający , że przyszedł mi sms. 
,,Nudy Liam przed chwilą poszedł do znajomych i zostawił mnie samą w domu ;c"
Pomyślałam chwilę nad odpowiedzią , ale w końcu napisałam 
,,A mogę do ciebie wpaść za jakąś h ? ;)''
Poszłam do kasy z zakupami , za które zapłaciłam i ruszyłam w stronę domu. Otworzyłam drzwi i położyłam zakupy na blacie. Spojrzałam na telefon i w tym samym czasie dostałam odpowiedź od Jul.
,,Jasne , czekam na ciebie ;D "
Zjadłam śniadanie i powędrowałam do pokoju . Poprawiłam makijaż . Schowałam telefon do torebki i ruszyłam w kierunku domu Julie. Gdy doszłam lekko się zawahałam , ale zapukałam do drzwi. Po chwili w nich pojawiła się Julie. Spojrzała na  mnie pytająco i powiedziała.
-Sorry , ale Liama jeszcze nie ma - chciała już zamknąć drzwi , ale ja ją zatrzymałam.
-Julie nie poznajesz mnie? - zapytałam z uśmiechem.
-All to ty ? - dziewczyna zapytała , na co ja pokiwałam głową. Weszliśmy do domu , nic tu się nie zmieniło. Poszłyśmy do dziewczyny pokoju. Usiadłam na łóżku a na przeciwko mnie Julie. 
-Boże Alice ale ty sie zmieniłaś - powiedziała cały czas na mnie patrząc. Gadałyśmy całe dwie godziny. Opowiedziałam jej dlaczego wyjechałam. Ona za to powiedziała , że Liam od momentu od kiedy wyjechałam zrobił się poważniejszy i mała z nią rozmawia. Usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu. 
-Ja już muszę iść - powiedziałam i ruszyliśmy w stronę drzwi. Usłyszałam przede mną jakieś głosy podniosłam głowę i zobaczyłam Liama z jakimś blondynem. Spojrzeli na mnie , a ja opuściłam wzrok. 
-Dobra ja idę paa - powiedziałam i pocałowałam dziewczynę w policzek.
-A na długo tu zostajesz? - zapytała się.
-Chyba na zawsze - powiedziałam i zaczęłam otwierać drzwi.
-Pa All dobrze było cię znowu zobaczyć - powiedziała dziewczyna i zaczęła mi machać. 
*Oczami Julie
Pomachałam Alice i zamknęłam drzwi. 
-Jul chodź tu na chwile- zawołał mnie Liam. Weszłam do salonu spojrzałam na niego pytającym wzrokiem.
-Kto to był ? - zapytał.
-A co cię to ? - zapytałam. Po tym co się dowiedziałam od Alice znienawidziłam mojego brata.
-Po prostu chce wiedzieć - powiedział.
-To była Alice - powiedziałam. On zrobił wielkie oczy i złapał się za głowę.
-To nie mogła być ona - powiedział i zaczął chodzić po salonie.
- Liam to była ona - powiedziałam zdenerwowana. 
-Boże jaka ona... ona jest piękna - krzyknął i pobiegł do swojego pokoju.
*Oczami Alice
Byłam już w domu . Po drodze gadałam z mamą. Powiedziała mi , że przelała mi pieniądze na konto po to aby kupić sobie samochód. Nie czekając ani chwili dużej zamówiłam taksówkę. Po 4 godzinach szukania auta w końcu znalazłam te idealne.


                                                                       ~*~ 
 Macie 1 rozdział. Będą 2 komy będzie następny rozdział ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz